poniedziałek, 14 lipca 2014

Rozdział 12 Niebieskie króliki...

Ludmila
Właśnie zastanawiamy jak ubrać się na imprezę. Po 2 godzinach męczących przebieranek i poszukiwań znalazłyśmy idealne kreacje:

Lu












Cami















Fran



















Vilu






Było już trzy kwadranse po 18.00, więc szybko zeszłyśmy schodami i udałyśmy się do kuchni gdzie Feduś wypychał sobie buty papierem, a Marco mu pomagał. Dziewczyny wybuchły śmiechem, mi udało się zachować powagę.
-Fede, kochanie weź wytłumaczy co robisz ?
-Lu jak ty pięknie wyglądasz.
-Nie próbuj zmieniać tematu-z tą powagą już nie wychodziło mi najlepiej.
-Luśka no, co mogę robić ? Wypycham sobie buty gazetami bo są trochę za duże. Boję się że mogą mi spaść. Nigdy na takie coś nie wpadłaś ?
-Nie...??-już nie tłumiłam śmiechu, zaczęłam brechtać jak idiotka- No wiesz zazwyczaj kupuje buty w swoim rozmiarze. Weź wiochę mi zrobisz,włóż inne.
-To ostatnia para, wziąłem tylko 3 tą, te co wczoraj,ale one są brudne noi...króliczki.
-To idź w królikach.
-A nie myślisz że tak zrobię ci jeszcze większy przypał ?
-Nie będę się do ciebie przyznawać, proste i łatwe.
-Ech..-powiedział i zniknął w drzwiach kuchni. Potem usłyszeliśmy tylko skrzypienie schodów.
-Ludmiła, przecież ją mogłem pożyczyć mu jakieś buty.
-Wiem, ale niech ma za swoje-powiedziałam ze zwycięskim uśmiechem.
Po paru minutach znów usłyszeliśmy dźwięk schodów, a przed nami stał Włoch z głupią miną. Spojrzałam w dół i ponownie zaczęłam rechotać. Niebieskie króliki robiły swoje. Po mnie wszyscy walnęli głupkowate uśmieszki i też wybuchli. Biedny Fede spuścił głowę i jego twarz ogarnął wielki rumieniec. Po chwili beki wszyscy opuściliśmy domek Frani i wsiedliśmy do samochodów. Podzieliliśmy się na dziewczyny-chłopaki. U nas prowadziła Fran, a u tych pajaców Marco. Na szczęście on bo Fede w tych butach daleko by nie dojechał. Minę 15 min a my staliśmy pod posesją Verdasa.

 Leon
Impreza trwa już godzinę, wszyscy świetnie się bawią a ja poszukuje Lary. Po chwili dostrzegłem dość podobną dziewczynę która kieruje się do wyjścia. Trochę się wahałem ale pobiegłem za nią. Nigdzie jej nie było. Zacząłem się rozglądać i znów rzuciła mi się w oczy jej sylwetka. Teraz już wiedziałem że to ona. Stała koło jakiegoś chłopaka który był szaleńczo podobny do Diego.
-Lara?
-O Leon, poznałeś już mojego...yy kuzyna Diego ?
-Tak..-wycedziłem przez zęby.
-Leon, jak miło znów cię widzieć-uśmiechnął się kpiąco.
-Skąd się znacie ?
-To chłopak Violetty...-powiedziałem niechętnie.
-Tej Violetty ?-kiwnąłem głowa.
-Nie wspominałeś o niej-spojrzała na niego z pretensją ale czułem jakby udawała.
-Jakoś wyleciało mi z głowy.
- A wracając do Vilu, nie skończyłem z tobą.
-Ale co ja ci zrobiłem ?
-Nie udawaj głupiego, uderzyłeś Viole.
-Naprawdę ją uderzyłeś ?-zapytała Lara.
-Nie !On sobie coś wymyślił !!! Nie mam ochoty tego słuchać!!-krzyczał niby urażony.
-Przecież on kłamie !!! Lara!!!
-Jak możesz go tak oskarżać!!! Diego wychodzimy !!!
-Jemu wierzysz a mi nie ?
Nic nie odpowiedzi tylko smutno na mnie spojrzała i odwróciła się na piecie ciągnąc za sobą tego idiotę. Nadal jednak miałem wrażenie że udaje.Zrezygnowany wróciłem do domu w którym usłyszałem imprezowy huk. Wszyscy świetnie się bawili tylko ja byłem przygnębiony po sprawie z Larą. Dlaczego ona się tak zachowuję ? Nie ufa mi, w ogóle jest jakaś dziwna. Dobra, Verdas nie przejmuj się nią, może ma jakieś swoje humorki i problemy. Ja nie muszę się w to mieszać. Wreszcie się wyluzowałem i podszedłem do przyjaciół. Po 2 godzinach wszyscy byli już pijani, jedni mniej inni więcej ale każdy miał już za sobą jedną puszkę piwa. Niektórzy trochę przesadzili, np. Fede zaczął tańczyć jak striptizer, a Marco całował jego niebieskie kapcie. Swoją drogą dlaczego założył króliki ? Idiota..
-A wiecie że Diego i Lara to kuzyni ?-zapytałem pijany.
-Naprawdę ???-zapytała Luśka-przecież niedawno widzieliśmy ich w parku całujących się.
-A to suka !!-krzyknąłem, wtedy coś jeszcze kojarzyłem.
-Ale z niego drań!! Zabiję go !!!-wrzasnęła równie podjarana Violka.
Balowaliśmy tak do 1.00, a później urwał mi się film...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Króliczki !<3 <3
                Niebieskie ^^
Rozdział krótki...sorki
Następny postaram się napisać dłuższy i szybciej ;)
Trochę się na Was zawiodłam, pod tamtym rozdziałem były tylko:
2 komy !!!!
A na nexa miało być 5 !!!
Więc dziś nie obejdzie się bez szantażyku :P
3 KOMY=NEXT :)
Nie rozpisuję się zbytnio
                       
                                                       Mechi <3

PS. Oglądaliście mecz ? Jakaś masakra !!!! Argentyna przegrała :( :( Mój Messi <3 Smutam.. :(

2 komentarze:

  1. Ja tez się strasznie wkurzyłam że Argentyna przegrała!!!!
    Ale mój tata mówił ze dzięki temu puchar swiata będzie w europie :)
    A wracając do rozdziału genialny!
    Fede i niebieskie króliki hahahahahahahahahahha Tak się zaczełam brehtac ze z krzesła spadłam!!! :DD
    Gupia ja :)
    Okej ja też się nie rozpisuje fajnie ze tak zybko są rozdzialy
    Do następnego !!1
    Oliwia S.
    Zycze weny i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń